Przegrywamy z Mickiewiczem Kluczbork 1-3!

Osłabieni brakiem atakującego Tomasza Kryńskiego oraz środkowego Jarosława Muchy przegrywamy na własnym parkiecie w meczu 9 kolejki Tauron 1.Ligi z Mickiewiczem Kluczbork 1-3. Dla błękitno-granatowych była to piąta porażka w obecnych rozgrywkach. Najlepszym zawodnikiem mecz wybrano kluczborskiego przyjmującego Artura Pasińskiego.

Pierwszą partię od skutecznego bloku rozpoczął Jakub Czerwiński, który zatrzymał atak Łukasza Łapszyńskiego 1:0. Wystarczył moment i częstochowianie wyszli na prowadzenie 4:2. Dobrą zagrywką już na początku popisał się Mateusz Zawalski. Jednak w dalszej części to kluczborczanie wysunęli się na prowadzenie 11:8. Za dobry atak należało pochwalić Dawida Bułkowskiego oraz Czerwińskiego 13:9. Gospodarze robili, co w ich mocy, aby dotrzymać kroku rywalom. Jednak nie wystrzegali się prostych błędów 15:19. Dopiero w końcowej fazie premierowej odsłony spotkania udało się im zmniejszyć dystans do dwóch oczek 18:20. Serią dobrych zagrywek popisał się Damian Biliński. Mickiewicz nie dał sobie wyrwać z rąk zwycięstwa. Do końca utrzymał odpowiednią koncentrację, wygrywając 25:20. W ostatniej akcji Konrad Mucha zatrzymał atak Łukasza Usowicza.

Seta numer dwa od bardzo dobrych zagrywek zaczął Rafał Prokopczuk 4:1. Siatkarze Norwida mieli bardzo duże problemy z przyjęciem, a w konsekwencji wyprowadzeniem skutecznej akcji 2:5. Podopieczni Piotra Gruszki nie mieli zamiaru tanio sprzedać skóry. Świetną serią zagrywek odpowiedział Usowicz 7:7. Od tego momentu drużyny toczyły równą grę 10:10. Do końca tej partii żadnej z ekip nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 15:15 i 19:19. Ostatecznie nerwową grę na przewagi na swoją stronę rozstrzygnęli zawodnicy Częstochowy 30:28. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Kacper Wnuk, a chwilę później błąd w ataku popełnił Przemysław Kupka.

Podopieczni Mariusza Łysiaka szybko wyciągnęli wnioski z porażki w secie drugim. W kolejnym kluczborczanie przejęli pełną incjatywę na parkiecie. Ręki w ataku nie zwalniał Kupka 11:8 oraz Artur Pasiński 15:10. Za świetny serwis należało pochwalić Bartosza Schmidta. Gospodarze pomimo starań nie potrafili znaleźć żadnego sposobu, aby zatrzymać rozpędzonych przeciwników 14:20. Tę część meczu zakończył punktowy blok Czerwinskiego, który zatrzymał atak Krzysztofa Gibka 25:15.

Kolejna odsłona meczu lepiej zaczęła się dla przyjezdnych 8:5. Bardzo dobrze w polu serwisowym spisywał się Artur Pasiński. Chwilę później równie dobrą dyspozycją w tym elemencie odpowiedział Usowicz 9:10. Za dobrą grę na środku, z kolei należało pochwalić Zawalskiego 12:12. Kilka kolejnych akcji zespoły grały równo 16:16 i 19:19. W końcówce podopiecznym Piotra Gruszki udało się nawet odskoczyć na dwa oczka 21:19. Jednak siatkarze Mickiewicza nie poddali się i wyrównali wynik 22:22. Ostatecznie nerwową grę na przewagi na swoją stronę rozstrzygnęli goście 26:24. Najpierw błąd na zagrywce popełnił Biliński, a następnie z prawego skrzydła w kontrataku zapunktował Kupka 26:24.

Na rozpamiętywanie porażki nie będzie jednak czasu, częstochowianie już w środę udadzą się w podróż do Strzelec Opolskich, gdzie punktualnie o godzinie 18:00 stoczą bój w dziesiątej kolejce Tauron 1.Ligi z miejscową ZAKSĄ.

Exact Systems Norwid Częstochowa – KKS Mickiewicz Kluczbork 1-3 (20-25, 30-28, 15-25, 24-26)

[ info własne/tauron1.liga]