Czas na trzecie zwycięstwo. W sobotę zagramy z SMSem Spała.

Już w najbliższą sobotę23 października trzecie zwycięstwo w rozgrywkach Tauron 1. Ligi w sezonie 2021/22 mają do podniesienia z parkietu częstochowscy siatkarze Norwida. Tym razem rywalem błękitno-granatowych w meczu 6 kolejki będzie zespół SMSu PZPS Spała. Początek spotkania o godzinie 17:00 w Centralnym Ośrodku Sportowym w Spale.

Podopieczni trenera Piotra Gruszki będą chcieli zrehabilitować się po nieudanej, zeszłotygodniowej konfrontacji z BBTSem Bielsko-Biała. Wówczas w hali przy Jasnogórskiej 8 w nieco ponad godzinę ulegli rozpędzonym bielszczanom 0-3, zdobywając przy tym raptem 52 małe punkty. – Wydaje mi się, że taki wynik to tylko i wyłącznie wina naszej słabej gry. Można śmiało powiedzieć, że mieliśmy gorszy dzień i nie potrafiliśmy stawić czoła zespołowi z Bielska-Białej – mówił po meczu częstochowski środkowy Łukasz Usowicz.

Błękitno-granatowi rozegrali już pięć spotkań obecnej kampanii z czego dwukrotnie udało im się wygrać, a trzy razy z parkietu schodzili pokonani. Z sześcioma punktami w tabeli zajmują dziewiątą lokatę. Jeszcze niżej bo na przedostatnim miejscu znajduje się zespół SMS PZPS Spała. Pierwszoligowy beniaminek z pięciu konfrontacji obecnego sezonu zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść tylko w jednym przypadku z KKS Mickiewiczem Kluczbork. Pozostałe spotkania kończył przegrywając bez zdobyczy punktowej jednak grając z teoretycznie silniejszymi przeciwnikami: MKSem Będzin, BBTSem Bielsko-Biała, Visłą Bydgoszcz oraz Gwardią Wrocław.

Podopieczni Michała Bąkiewicza groźni są przede wszystkim na własnym obiekcie. Legitymują się 23,52% perfekcyjnym przyjęciem oraz 38,60 % skutecznością ataku. Młodzi zawodnicy mają na swoim koncie 12 asów serwisowych oraz 40 udanych bloków.

Częstochowianie zdają sobie sprawę, że mają w swojej grze jeszcze wiele do poprawy, a dobre fragmenty przeplatają słabszymi momentami. – Jak na razie gramy w kratkę. Jedyne co musimy zrobić, to złapać dobry rytm i go ustabilizować. Wiadomo też, że to jest sport i z każdym można wygrać jak i z każdym można przegrać. Najważniejsze jest to, żeby po każdym meczu schodzić z boiska z przeświadczeniem, że zrobiło się wszystko, aby drużyna wygrała – mówił jeden z liderów Norwida, Łukasz Usowicz.

Sobotnie zwycięstwo pozwoliłoby zespołowi spod Jasnej Góry zadomowić się w górnej części tabeli i z optymizmem spojrzeć na kolejne pojedynki w Tauron 1.Lidze z BKSem Visłą Proline Bydgoszcz oraz Chemeko-System Gwardią Wrocław. To jakim ostatecznie wynikiem zakończy się najbliższy pojedynek Norwida dowiemy się późnym sobotnim popołudniem.